Przejdź do głównej zawartości

5 rzeczy, które sprawią, że będziesz lepszy w szachach.

Szachy to gra oparta o rywalizacje i Ci co grają lubią wygrywać. Nie zawsze jest to jednak takie łatwe, kiedy Twój przeciwnik jest równie zdeterminowany co Ty. Jeśli chcesz wygrać więcej gier, więcej turniejów, więcej nagród i potencjalnie stać się utytułowanym zawodnikiem, to musisz stale się rozwijać.

Pytanie jest - 'ale jak?'. Krąży od jakiegoś czasu żart, że wiele szachistów spędza więcej czasu pytając "co powinienem zrobić by być lepszy w szachach" niż faktycznie trenując. W wydawałoby się nieskończenie wielkiej ilości sugestii, które możemy dostać można łatwo utonąć i nigdy nie wziąć się faktycznie do pracy.

Lepiej jest robić cokolwiek niż nie robić nic. Jeśli chcesz ćwiczyć ruchy skoczka cały dzień to nie ucierpi na tym Twoja gra. Lecz ten czas można spożytkować inaczej, lepiej....

Celem jest tego wpisu jest dać Ci 5 praktycznych (najbardziej skutecznych) sposobów na to byś mógł poprawić się w szachach. Nie spodziewaj się olbrzymich sekretów. Pewnie już słyszałeś wszystkie sugestie wcześniej. Lecz wiedząc, że jeśli podejmiesz w końcu działanie by zająć się tymi 5 rzeczami, to masz zapewnione, że Twoje umiejętności wzrosną znacznie szybciej niż robiąc cokolwiek innego.

A więc zacznijmy:

#1 Analizuj swoje własne partie.

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Analizowanie swoich partii to najszybszy sposób, aby się poprawić. Wiem to z własnego doświadczenia, lecz możemy też posłuchać co ma do powiedzenia na ten temat Garry Kasparov:

"Poprzez ścisłe przestrzeganie reguł Botvinnik'a w odniesieniu do szczegółowej analizy własnych gier, w miarę upływu lata uzmysłowiłem sobie, że to stanowi podstawę stałego doskonalenia się w szachowym mistrzostwie."

Dlaczego analizowanie własnych gier jest takie efektywne?

- Praktykujesz wtedy wszystkie umiejętności, których potrzebujesz w realnej grze. Masz jednak więcej czasu i możesz chować swoje ruchy. Możesz zobaczyć co działa, co nie działa i cofnąć się, by sprawdzić dlaczego. Wszystko co spostrzeżesz będzie czymś co może pomóc Ci w Twoich przyszłych partiach.

- Dowiadujesz się o swoich mocnych i słabych stronach oraz o błędach, które pojawiają się regularnie. Jeśli odnotujesz, że często zdarza Ci się zaczynać atak bez wcześniejszego przygotowania lub że lekceważysz presji po stronie hetmańskiej od przeciwnika - to są rzeczy nad którymi możesz pracować. I na odwrót, jeśli zauważysz, że udaje Ci się wyjść na prowadzenie ze skomplikowanych naładowanych taktykami pozycji, to możesz celowo zacząć wybierać ostrzejsze ruchy w grze.

- Uczysz się więcej o pozycjach w których faktycznie się znalazłeś. Jeśli grasz obrone sycylijska wyłącznie, dzięki takiemu treningowemu spoglądaniu na tą pozycję będziesz lepiej ją rozgrywał w przyszłości niż powiedzmy formacje Caro-Kanna.

- Studiujesz całą grę, nie tylko jej fragment - debiut, środek, końcówkę - uczysz się czegoś o każdej z faz gry.

#2 Praktyka, praktyka, praktyka.

Oznacza to granie większej ilości gier. Ile to będzie, to będzie zależeć od twojej osobistej decyzji, ale jeżeli chcesz być lepszy w szachach tak szybko jak to możliwe, to zalecane jest granie tak dużo partii jak to możliwe przy 100% koncentracji. Dla niektórych to może być jednak klasyczna partia na tydzień. Dla innych to może być 10 partii. Liczba nie ma takiego znaczenia, bo każdy z nas jest inny. Co jest natomiast istotne to wkładanie intensywnego wysiłku w każdy ruch jaki wykonujesz w każdej z partii. (a przynajmniej próbowanie tej reguły, dążenie do tego jak do ideału).

Odwołując się do punktu pierwszego, analizowania własnych partii, to najlepszym wyjściem jest by nie grać większej ilości gry niż pozwala nam ilość czasu na późniejsze ich przeanalizowanie. Znajdź właściwy balans między tymi dwiema rzeczami a zyskasz piękny cykliczny proces nauki praktyki, ciągłego eliminowania słabości, budowania swojej siły i testowania jej na polu bitwy.

Zaznaczmy tutaj, że blitz'y się tutaj nie liczą, tak samo jak partie bullet i warianty szachowe. Nie jeśli celujemy w poprawę w kwestii szachów klasycznych.

#3 Ucz się końcówek.

Nie, nie uciekaj! To nie będzie takie straszne, obiecuję! Uczciwym jest stwierdzenie, ze wiele szachistów postrzega końcówki nudnymi i zrozumiałym jest to dlaczego tak jest. Uczenie się teorii końcówek potrafi być nużące. Lecz nie mówię dokładnie o tych rzeczach (jakkolwiek jest pewna liczna końcówek, które powinieneś znać).

Ja mówię o praktycznych końcówkach, które normalnie oscylują wokół promowania piona, wygrywania materiału lub nawet dawania mata.

"Aby poprawić swoją grę, musisz studiować końcówki przed wszystkim innym, bo podczas gdy mogą one być studiowane i opanowywane oddzielnie, tak gra środkowa oraz debiuty muszą być studiowane w odniesieniu do końcowej fazy gry." - Jose Raul Capablanca

Analizując pewne sławne końcówki, nauczysz się zaskakująco olbrzymiej ilości taktyk, wygrywających strategii i co prawdopodobnie najbardziej istotne tego jak koordynować własnymi figurami. Jest w tym proste rozumowanie - nie potrafisz opanować 3 figur dobrze, nie będziesz też świetny przy 16stu!

Dodatkowo powiększysz swoją "baze danych" w kwestii rozpoznawania wzorców szachowych. Prostym przykładem jest to, gdy Twój przeciwnik ma izolowanego piona, a Ty wiesz, że możesz wymienić figury i zaatakować piona, ruszając jego króla by stał przy nim broniąc go, podczas gdy Ty wykonujesz marsz swoimi pionami, aby je promować.

#4 Trening taktyk.

Prawie wszystkie decyzje szachowe zawierają w sobie pewien poziom kalkulacji, więc poprawienie się w tej umiejętność jest prawdopodobnie najszybszym sposobem by być lepszym w szachach. Więc czemu umieszczamy ten sposób dopiero w 4tym punkcie? Głównie dlatego, że wszystkie powyższe zawierają praktykę kalkulacji w sobie przy okazji!

Główną korzyścią trenowania taktyk oddzielnie jest możliwość zaoszczędzenia czasu. Jeśli masz tylko 10 minut do spożytkowania, to nie masz wystarczającej ilości czasu by zająć się 3ma powyższymi rekomendacjami - lecz możesz w zamian za to zrobić kilka taktyk.

Bardzo polecam rozwiązywanie taktyk codziennie, nawet w niewielkiej ilości. Każdy dzień bez tego stępia twoje taktyczne zdolności. Upewnij się tylko, że dajesz z siebie 100%, żadnego zgadywania, żadnego "to wygląda w porządku". Przelicz wszystko i szukaj najmocniejszych odpowiedzi, staraj się znaleźć to jakie mogą być problemy z Twoimi ruchami. Kiedy jesteś już pewny, że znalazłeś właściwą ideę - wtedy zagraj ją. To oczywiście odnosi się również do grania partii.

#5 W zdrowym ciele zdrowy duch - ćwicz!

Można o tym zapomnieć jako iż nie jest to związane bezpośrednio z szachami - ale czyni to tak ogromną różnicę w Twoich dokonaniach, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Szachy wymagają koncentracji i dużo męczącej pracy. Musisz mieć energię, Twój mózg musi mieć dostarczony tlen - a ćwiczenia są najlepszym sposobem by na to wpłynąć. To nie przypadek, że szachy na wysokim poziomie, pomimo, że nie są fizycznym sportem to są zdominowane przez młodych, zdrowych graczy.

Unikaj ciężkich posiłków przed rozgrywaniem partii, weź spacer, rozciągaj się, zrób pogłębione oddychanie. To są rzeczy, które człowiek może robić bez względu na fizyczną formę. Oczywiście im bardziej jesteś wysportowany tym lepiej.

Będziesz pozostawał dłużej uważny i odkryjesz, że to Twój przeciwnik robi błędy przy 40 ruchu zamiast Ciebie.

Oto mamy - pięć sposobów by grać lepiej w szachy. Oczywiście, usłyszysz milion innych porad: przeczytają tą lub tamtą książkę, przestudiuj debiuty, przeanalizuj złożoną pozycje przez 20 min itd. Lecz jeśli oczekujesz najlepszego zwrotu włożonego prze Ciebie czasu zajmij się powyższymi rzeczami.

Uczyń wobec siebie zobowiązania i zdecyduj konkretnie co zamierzasz robić by się poprawiać i jak często. Pozostań realistyczny. Nieliczni są w stanie poświęcić 3 godzinny dziennie. Może sam będziesz mógł zobowiązać się do 2 sesji po godzinie każdego tygodnia. To jest w porządku. Stabilny progres jest lepszy niż nie robienie niczego. (nie próbuj robić więcej niż możesz, zazwyczaj to się kończy nierobieniem niczego).

Powodzenia w Twoim szachowym rozwoju!

Tłumaczenie ze strony:
http://www.chessmastery.co.uk/articles/the-5-best-ways-to-get-better-at-chess/

Komentarze

  1. Zgadzam się z tym, że te punkty mogą służyć jako filary rozwoju. Sam jeszcze (tak jeszcze, jestem tym który ciągle zadaje pytanie "jak?" :P ) nie robię systematycznego treningu. Lecz z doświadczenia, które mam mogę powiedzieć tak. Ćwiczenia - piętnaście lat temu pewnie nie musiałbym tak intensywnie o tym myśleć, ale teraz podchodząc pod 30stkę stwierdzam, że to jaki się ma poziom energii i jak się nią operuje ma kluczowe znaczenie jeśli chce się kontynuować naukę. Dlatego ćwiczenia stają się niemal obowiązkowe (a dla mnie wysuwają się na czołowe miejsca). Taktyki - postrzegam podobnie - są dostępne na szybko i potrzebne jest ich rozwiązywanie, by utrzymać ostrość gry. Po za tym ćwiczą kalkulacje i ocenę pozycji, a o korzyściach tego pisać tutaj nie muszę. Dadzą boosta w początkach nauki, później to się trochę zmienia i stają się same w sobie niewystarczające. Końcówki - Nie mam doświadczenia z głębszym wniknięciem w temat. Lecz mi wystarczyło poznanie paru rzeczy, aby pozytywnie obiło się to na mojej grze. Moim zdaniem ćwicząc i poznając je to wzrasta solidność gry, a mózg chwyta też lepiej bardziej skomplikowane idee dzięki temu. Praktyka i analiza - co już tak jak potrafię stosuje. Ciężko się nie zgodzić w tym punkcie. Robiąc zadania poznajemy strategie, ale umiejętność ich wykorzystania zależy od poziomu doświadczenia w realnej grze. Analiza własnych partii - jeśli się ma dobre warunki (na przykład trenera do wspólnej pracy) to jest to dość naturalny i przyjemny sposób nauki. Robiąc je jednak semu to można wejść na manowce czasami lub się znużyć. Cóż jest to też osobna umiejętność z której powinniśmy już od początku korzystać. Jestem przekonany, że systematycznie działając według powyższego planu można podnosić swój poziom w sposób sensowny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kiedy właściwie się uczymy?

Kiedy zaczynamy grać w szachy z myślą podnoszenia swoich umiejętności i wiedzy dostajemy wiele wskazówek. Analizuj partie, nauczyć się podstaw, ćwicz taktyki itd itp. I są to wszystko słuszne wskazówki - których znaczenia jednak do końca nie rozumiemy. Przychodzi to do nas dopiero z czasem, gdy widzimy co działa, a co nie (jeśli w ogóle przychodzi i się rozwijamy).
W myśl zasady, by nie wyważać otwartych drzwi, tylko przez nie przejść, chciałbym dzisiaj omówić krótkie, ale znaczące zagadnienie w uczeniu się.
Informacje zawarte poniżej są zaczerpnięte z kursu "How to Get the Most Out of Studying". Zaproponowanego przez Samford University swoim studentom i publiczności w internecie. Oparte są one na eksperymencie psychologicznym - Classic psychology experiment by Thomas Hyde and James Jenkins, 1969. https://pantherfile.uwm.edu/suelima/labreport3/hydejenkins.pdf
Szczegółowego opisu eksperymentu nie będę wam przedstawiał. Tradycyjnie był to podział na 4 grupy z różnymi z…

Nauka z lichess, propozycja amatora. #2

W tym wpisie przedstawię jak analizować partie szachowe na lichess w wersji dla całkiem początkujących. Zrobię to na przykładzie partii udostępnionej na forum z prośbą analizy. W ten sposób mi będzie łatwiej, a dla Was konkretniej.
Za nim zacznę przedstawię krótko perspektywę.  Partia była grana z tempem P'15, czyli 15 min na gracza. Analizowanie takich partii ociera się o sprzeczność z ideą przedstawioną w moim poprzednim wpisie dotyczącym sposobów na trening. Dlatego tą partię jako użytą w celach instruktażowych potraktujemy jakby była grana dłuższym tempem. Takie partie przeważnie są za szybkie, aby razem z analizą dawały nam pełny wymiar treningu. Dla mnie tego typu partie natomiast są zgodne z ideą ogrania się przedstawioną na jednym z wpisów na blogu. Tak podchodząc do partii sprawdzenie i "spojrzenie" na własne błędy (i tu możemy korzystać z lichess) ma sens. Pamiętajmy jednak chodzi raczej o dużą ilość pobieżnej informacji niż głębokie wejście istotę problemów.